„Bo Pan Bóg nie uczyni niczego, jeśli nie objawi swego zamiaru sługom swym, prorokom.”
Pan Bóg jest naszym kochającym Ojcem. My, Jego Dzieci, znamy zasady postępowania, a wynikają one przecież z troski Boga o nas. Znamy też konsekwencje nieposłuszeństwa. Pan Bóg jest wierny Swoim Słowom i obietnicom. Nie zmienia zdania. Pan Bóg widząc, że postępowanie ludzi jest złe, ostrzega, że konsekwencją jest kara. Zarazem daje szansę, aby ludzie odwrócili się od zła i zwrócili ku Niemu. Wystarczy tak niewiele, aby Bóg zaniechał kary – stanąć w prawdzie i uznać, że zgrzeszyłam. A potem odbudowywać relację z Panem i na nowo Go poznawać, odmieniać swój umysł. Bóg jest zawsze blisko człowieka, to człowiek odrzucając Boga, oddala się. I to człowiek potrzebuje pokuty i modlitwy, by znów się zbliżyć. Pokuta czy wszelkie modlitwy wynagradzające nie są zasługiwaniem na wybaczenie, bo to już mam, kiedy okazuję skruchę.
Ojcze mój, dziękuję Ci za Twoją miłość i troskę o mnie. Nie chcesz, żebyśmy robili sobie samym i nawzajem krzywdę. Uwielbiam Cię w Twojej dobroci, uwielbiam Cię w Twojej sprawiedliwości, dziękuję Ci za Twoje miłosierdzie.
Nawiasem mówiąc, na tym polega bezstresowe wychowanie – zasady są jasno określone, dziecko je zna, a rodzic nie postępuje według własnego nastroju. Dziecko czuje się bezpiecznie, a zarazem uczy się ponoszenia konsekwencji własnych czynów.
OdpowiedzUsuń