"Rzekł Pan: <Tobie żal krzewu, którego nie uprawiałeś i nie wyhodowałeś, który w nocy wyrósł i w nocy zginął. A czyż Ja nie powinienem mieć litości nad Niniwą, wielkim miastem, gdzie znajduje się więcej niż sto dwadzieścia tysięcy ludzi, którzy nie odróżniają swej prawej ręki od lewej, a nadto mnóstwo zwierząt?>"
Panie, jestem tak podobna do Jonasza... Tak trudno mi zobaczyć w drugim człowieku Twoje ukochane Dziecko. Patrzę po swojemu, bardzo wąsko. Duchu Święty przyjdź, oświeć mój umysł i pomóż patrzeć ponad emocjami, ponad niechęcią czy zazdrością. Jestem częścią Twojego Królestwa, Panie, i z tej perspektywy chcę patrzeć na świat.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz