15 stycznia 2021

Am 7, 14-15

     "I odpowiedział Amos Amazjaszowi: <Nie jestem ja prorokiem ani nie jestem uczniem proroków, gdyż jestem pasterzem i tym, który nacina sykomory. Od trzody bowiem wziął mnie Pan i rzekł do mnie Pan: Idź, prorokuj do narodu mego, izraelskiego!>"

    Amos jest pasterzem, czyli kimś, kto czuwa, troszczy się, jest odpowiedzialny za swoich podopiecznych. Czasem zdecydowanie działa, a czasem po prostu jest obecny i obserwuje. Myślami wyprzedza to, co się dzieje. Jest świadomy zagrożeń i konsekwencji tego, co obserwuje. W razie potrzeby wkracza do akcji i chroni. Zajmuje się też nacinaniem owoców sykomory, aby przyspieszyć ich dojrzewanie (wg przypisu w Biblii Tysiąclecia - często stosowany przez pasterzy zabieg).

    Myślę, że umiejętności i doświadczenie Amosa okazały się przydatne, kiedy Bóg posłał go, aby prorokował. Amos widział, co się dzieje w Izraelu, a Pan objawił mu, jakie będą konsekwencje nieposłuszeństwa i oddalenia od Boga. Prorok nie pozostaje obojętny. Wizje kary go przerażają, prosi Pana o litość (Am 7, 5-6). Ostrzega ludzi przed karą, troszczy się o nawrócenie grzeszników. Ponieważ zbliża się dzień sądu (Am 5, 18), Amosowi zależy, aby naród izraelski szybciej dojrzał do nawrócenia - potrzebna jest gwałtowna zmiana myślenia. Nacinanie sykomory (ludzkiego sumienia) boli - dlatego Amazjasz chce wypędzić Amosa. Oskarża go przed królem o spisek (Am 7, 10).

    Bądź uwielbiony, Panie. Otwórz moje serce na Twoje działanie. Przychodzisz do mnie również przez moich bliźnich - naucz mnie przyjmować drugiego człowieka i widzieć wartość, jaką niesie spotkanie.

1 komentarz: